Noi witam ponownie. Już mi lepiej i wracam. :)
dużo łez wylanych dziś na cmentarzu pomogło mi w uświadomieniu sobie że tak na prawde nie jestem szczęśliwa. Kłopoty w szkole, pracy, nie udana miłość niedwno zakończona , problem rodzinne,.. i to wszystko sprawia że jestem słaba.Pragnę kontrolować jak najwięcej, a jedyne co mogę kontrolować to waga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz