moje gg-46112520

czwartek, 31 stycznia 2013

spiepszone, zawalone :D

tak więc spiepszyłam  :D
ale nie chce zaznaczać że zawalone, więc lece od nowa :D
może to oszustwo :D ale nie chce się oszukiwać i zaznaczać za zaliczone skoro tak nie jest  :D
jutro pierwszy, więc równo z miesiącem zacznę :D
niedawno temu wróciłam z pracy i jestem wykończona , teraz nauka całą noc na poprawe jutrzejszego testu, spać mi się nie chce ale nogi bolą strasznie, jutro pójdę biegać bo śnieg całkiem stopniał i kupiłam nowe słuchawki, więc tylko ściągę jakąś fajną playlistę i rano przed szkołą lecimy :D





środa, 30 stycznia 2013

tylko nadzieja trzyma nas przy życiu..

na początek bilans bo nie wytrzymam :D
kolejny pozytywny dzień za mną :D
402/400 kcal :)
czyli zaliczamy :D
dzień w szkole, masakra oblałam ważny test ale mimo to cały czas jestem uśmiechnięta :D
śnieg w końcu stopniał można iść biegać, czekałam na to :)







wtorek, 29 stycznia 2013

ograniczona przez własne JA.

Dzień jak najbardziej udany ;)
293/300 kcal ;)
i wcale nie czuje żebym była głodna, tak jak myślałam książka skończona już wczoraj ;p
nie ma co lece do książek jutro mam ważny test i nie mogę go zawalić ;)

Dobranoc ;*







poniedziałek, 28 stycznia 2013

żywa do życia w tym szarym świecie

jakoś szybko mi zleciał ten dzień.. :)
w szkole wszyscy zachwalali moją nową fryzurkę :D i mój nowy image :D
po szkole obiecałam że pójdę do biblioteki więc poszłam. od razu żuciła mi się w oczy okładka z chudą postacią a odbijające się w lustrze odbicie było grube.. wiedziałam już jaka to tematyka, więc wypożyczyłam:)
nosi tytuł : "powietrze na śniadanie" , ma tylko 160 stron ale już jestem w połowie :)
skończę ją dziś więc będę musiała w środę znowu iść poszperać :D
jutro do pracy, boże jak ja nie na widzę tego miejsca :D
gdybym miała inną propozycję nie zastanawiałabym się długo :D
chciałam dziś zacząć dietę SGD z Irminą :) ale niestety zawaliłam ;/
ale głowa do góry jutro też jest dzień, co prawda nie zjadłam dziś nie wiadomo ile ale nie było to też 400 kcal tak jak powinno być :D
no dzisiejszy dzień na czerwono a potem z góry na dół już tylko na zielono, czyli zaliczone :)

dobranoc chudzinki ;*







niedziela, 27 stycznia 2013

Ahhh jutro poniedziałek i koniec z chorobowym .. :D
po szkole odrazu skoczę do biblioteki po jakieś fajne  lekturki :D
mam super humor :)
a wam jak minął weekend ?:)
byłam w sobote u fryzjera więc juz nie mogę się doczekać żeby zaprezętować się znajomym :D
lecę spać ale chyba tak szybko dziś nie zasnę :D
Dobranoc :)








czwartek, 24 stycznia 2013

nie jest najgorzej ale bywało już lepiej :D
mam nadzieję że bedzie coraz lepiej nie tylko z dietą ale ze wszystkim :)
obecnie jestem na chorobowym więc znów jestem tylko ja, moje łóżko i dobra książka.
z dietą jakoś mi idzie bo jednak weszłam na wagę i przeżyłam szok..
nie napiszę ile ważę bo wstyd mi..
mam nadzieję że szybko to zgubię.
umówiłam się z kolegą który robi tatuaże na przyszły miesiąc. :D
nie mogę się doczekać :D a tak będzie wyglądał mój nowy nabytek :D


jak zawszę trzymam kciuki za każdą z osobna :)
dobranoc motylki :)









poniedziałek, 21 stycznia 2013

dzień jak co dzień

dziś szkoła..oczywiście jak zwykle zaspałam.. jej myślałam że wychowawczyni mnie zabije ale uśmiechnęła się tyko szeroko i powiedziała że nie pyta czemu  mnie nie było, bo już zna odpowiedz :)
też ją obdarzyłam uśmiechem oczywiście sztucznym bo szczery uśmiech w moim przypadku nie zdarza się często ale nauczyłam się to świetnie udawać..
jeszcze w pierwszej klasie szkoły zawodowej chodziłam do klasy z typowym podrywaczem..znaczy tak tylko mi się wydawało.. ale kiedy zmienił kierunek, nasz kontakt się po prostu jakoś zawięził, pisał mi o sobie wszystko, zwierzał się i czułam w nim przyjaciela, kiedyś zapytał mnie o moje blizny na ręku i opowiedziałam mu wszystko o sobie , o moich problemach o "nałogu" do żyletki, na szczęście już dawno mam to za sobą.. opowiadałam mu to wszystko z głową spuszczoną w dół.. kiedy już skończyłam podniosłam wzrok żeby zobaczyć jego reakcje, był bardzo zdziwiony.. powiedział że zna mnie tak długo i widząc mnie codziennie w szkole nigdy by nie pomyślał że mam takie problemy z akceptacją siebie.. powiedział mi że często rozmawiał z kolegami z klasy o mnie i o tym że jedyna jestem normalna wśród rówieśników, zawsze uśmiechnięta, koleżeńska i nie taka pusta jak inne dziewczyny..
Dziś mi się zebrało na takie wspomnienia hehe :)
poleciałam do szkoły szybko więc nie zdążyłam zrobić sobie śniadania, głodna wróciłam do domu ale byłam tak przemarźnięta i śpiąca że zamiast zjeść padłam na łóżko i zasnełam..
mama mnie obudziła czy jadę do babci.. o matko na śmierć zapomniałam, dziś dzień babci.. ochh wydusiłam tak jadę już się ubieram..-obiad zjadłaś? - tak zjadłam.(kłamstwo)..
u babci wiadomo stół pełen ciast itd..
aż mnie ściskało że muszę coś skubnąć mama mnie obserwowała więc wzięłam kawałek ciasta i szybko go zjadłam, bo mama znała moje sztuczki z "bawieniem" się jedzeniem..
potem babci wcisnęła mi jeszcze pączka. zjadłam bo mama znowu oblała mnie chłodnym spojżeniem.
No i to na tyle dziś jadłam. jutro już bez żadnych słodyczy :)
a jak wam dzień minął, mam nadzieję że nieco lepiej niż mi :)














niedziela, 20 stycznia 2013

wielkie przepraszam.

Nie było mnie bardzo długo. Moja mama przesadza że się głodzę to nie prawda, byłam i nadal jestem na nią zła... zabrała mi wszystko.. szlaban a ja się pytam za co ?
-Bo mnie nie słuchasz , głodzisz się, jesz na pokaz i wgl mnie oszukujesz..
To takie nie sprawiedliwe...
Trochę czasu mi zajęło przekonanie  jej że nic mi nie jest.. musiałam jeść obiad z całą rodziną, czego nie znoszę itd.. ciągle jeść wtedy była zadowolona..a ja czułam tylko jak puchnę i było mi źle..
Nie chciałam jej ciągle wysłuchiwać ale i nie chciałam żeby się martwiła, więc porzuciłam moje zasady, postanowienia i całą dietę. Mama już się uspokoiła bo jak to ujęła "no w końcu przytyłaś i wyglądasz jak człowiek"..
A ja lustra unikam jak tylko sie da bo nie potrafię na siebię patrzeć jestem paskudnie gruba i chce wrócić do naszego świata, znowu się w nim zatracić, czytać wasze blogi, chwytać inspirację z kąt tylko się da, potrzebuję was i mam nadzieję że przyjmiecie takiego małego grubasa jak ja z otwartymi ramionami..
brakowało mi tego wszystkiego.
czuję że wszyscy mnie wkoło obgadują..
tak jak kiedyś słyszałam..
-patrz jak ona schudła.. pewnie się swojemu chłopakowi nie podobała i dlatego ja zostawił, się załamała i teraz z tego stresu tak schudła..
Te słowa bolały ale starałam się pozostawić w myślach tylko to jedno zdanie
"patrz jak ona schudła"...
a teraz wszyscy szepcą za moimi plecami.. patrz już się w spodnie nie mieści, wygląda gorzej niz ostatnio czyzby troszkę przybrała, patrz ta znowu coś je, taka pulchna a ciągle żre..
ryczeć mi się chce. ale zacznie od nowa, jak zawsze, ale potrzebuję pomocy z waszej strony i bym była bardzo wdzięczna motyle.
lecę was odwiedzić bo się strasznie stęskniłam.