jakoś szybko mi zleciał ten dzień.. :)
w szkole wszyscy zachwalali moją nową fryzurkę :D i mój nowy image :D
po szkole obiecałam że pójdę do biblioteki więc poszłam. od razu żuciła mi się w oczy okładka z chudą postacią a odbijające się w lustrze odbicie było grube.. wiedziałam już jaka to tematyka, więc wypożyczyłam:)
nosi tytuł : "powietrze na śniadanie" , ma tylko 160 stron ale już jestem w połowie :)
skończę ją dziś więc będę musiała w środę znowu iść poszperać :D
jutro do pracy, boże jak ja nie na widzę tego miejsca :D
gdybym miała inną propozycję nie zastanawiałabym się długo :D
chciałam dziś zacząć dietę SGD z Irminą :) ale niestety zawaliłam ;/
ale głowa do góry jutro też jest dzień, co prawda nie zjadłam dziś nie wiadomo ile ale nie było to też 400 kcal tak jak powinno być :D
no dzisiejszy dzień na czerwono a potem z góry na dół już tylko na zielono, czyli zaliczone :)
dobranoc chudzinki ;*







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz