Mam w sobie ogromną motywację.
Dziś w pracy zjadłam mało..
nałożyłam oczywiście dużo ale miałam cichą nadzieję że uda mi się tego pozbyć.. bo nie miałam zamiaru wciskać w siebie ziemniaków ani żadnych ryb smażonych..
ale koleżanki się dosiadły i tak więc jadłam pomału i czułam jak puchnę..powiedziałam sobie nie!
i musiałam udawać że ząb mnie nagle zabolał..więc podsumuwując zjadłam może z jednego ziemniaka.. ryba nie ruszona, surówka nie ruszona i barszczyk nie ruszony :D
byłyśmy z koleżankami zapalić w czasie przerwy i jak szłyśmy już do góry na kuchnie to walnęłam wsłup..ałćć
pisałam smsa do siostry i nagle bumm.. zrobiło mi się ciemno i padłam..
ocknęłam się już na górze a nademną chyba z 10 osób..
-jak się czujesz?
-coś cię boli?
- możesz wstać?
-dzwonić na pogotowie?
-chcesz się zwolnić do domu?
-zadzwonić po twoją mamę?
-boże dajcie mi wstać.. nic mi nie jest..
oburzyłam się taa na pogotowie i jeszcze czego..
to wcale nie od tego uderzenia zemdlałam tylko od tego że nic nie jadłam cały dzień..
mniejsza już oto..czuję się dobrze tylko mam ogromnego guza na środku czoła:D
znalazłam całe mnóstwo blogów dziewczyn podobnych do mnie..
myślałam że jest ich niewiele a tu proszę nie nadążam na odpisywanie wszystkim :D
mam taką wielką motywację że po prostu brak słów :D
pozdrawiam motyle :)









W słup? :D Kobieto, jesteś moim mistrzem :DDD
OdpowiedzUsuńtak się zapatrzyłam w telefon że nie zauważyłam :D
Usuńboli do teraz :)
masakra :D
Mam nadzieję, że głowa cała i bez większych szkód :D Poprawiłaś mi humor na resztę wieczoru :D
Usuńbez większych szkód :)
OdpowiedzUsuńdziękuje za troskę:)
mam pytanko ;>
jak mogę dodać twój blog do obserwowanych bo szukałam tej opcji ale nie znalazłam :)
już mam :)
UsuńSorry, że dopiero teraz piszę, ale nie mogłam nigdzie znaleźć linka do Twojego bloga. Dziękuję Ci bardzo za wsparcie. Super, motywacja jest najważniejsza, a co do mnie to nie jestem najlepszą osoba niestety do udzielania rad, bo też mi się zdarza zawalać, ale najważniejsze jest to ,żeby wrócić. ja zawalisz, trudno, ale musisz wrócić i próbować aż do skutku. :) Mi bardzo pomagają motylki ,które piszą, jak to widzę to od razu mi głupio, że zawaliłam i wracam i zaczynam od nowa, i tym sposobem chudnę. Trzymaj się i nie poddawaj! :*
OdpowiedzUsuńhttp://lenkaproana.blogspot.com/
fajnie ze macie mozliwosc by w pracy jesc normalne obiady
OdpowiedzUsuńczasem nawet głupi słup się przyda, oby tylko guz szybko zniknął :)
OdpowiedzUsuńtrzymaj się kochana, powodzenia!