moje gg-46112520

sobota, 2 lutego 2013

prawie cały tydzień bez internetu, więc nie miałam jak pisać ani żadnej motywacji, toteż zawaliłam.
jest 7 rano, wróciłam z nocki i padam z nóg , 11 godzin w pracy, po prostu szkoda słów.
no nic jutro zaczynam, i zamierzam się jutro zważyć.
Dostałam dziś szoku, jak zawsze na takich większych imprezach u nas w zakładzie, kelnerki ubierają spudniczki, zabrałam tą co zawsze i nie mogłam się dopiąć, poprosiłam koleżankę o pomoc,
-Karolina nie obraź się , ale chyba przytyłaś , bo nie mogę zapiąć.. nie da rady
- ....
myślałam że się porycze, już do końca w pracy nic nie zjadłam bo czułam się fatalnie grubo..
Masakra. nie pozwolę sobie na jedzenie.
Znów na moim nadgarstku pojawiła się czerwona bransoletka i nie zdejmę jej bo jak na nią patrzę to wiem że nie wolno mi zawalić.
jestem wykończona lecę do łóżka...
Dobranoc, a raczej Dzień dobry motylki :)







4 komentarze:

  1. Poradzisz sobie i schudniesz, wiem to!<3
    Powodzenia;**

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie nie bylo to mile uczucie gdy nie moglas sie dopiac
    przytulam

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc nie objadamy się tylko chudniemy, żeby mieć luz w spódniczkach :)
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. zupełnie się nie przejmuj takimi komentarzami, niech będą dla Ciebie motywacją. Gdyby ludzie bardziej pilnowali swoich spraw to życie byłoby prostsze, ale niestety otaczają nas idioci!
    trzymaj się kochana i pamiętaj spódniczka jeszcze Ci spadnie :*

    OdpowiedzUsuń