moje gg-46112520

piątek, 28 grudnia 2012

co się dzieje ? O.o

Przepraszam że mnie nie było ale mama zabrała i laptopa i powiedziała że odda jak zacznę jeść..
czy ona naprawdę nie widzi że jem po swojemu?
ona mi nie wierzy.. jem przy niej, ale ona uważa że robię to na pokaz że coś zjem a za chwilę zwracam albo do końca dnia nic nie jem.
jak ona tak może do mnie mówić.. tata jest po mojej stronie mówi ze mama przesadza i tłumaczy jej że nic się ze mną nie dzieje.. ale mama dalej swoje..;/
Moja siostra dziś mnie oszukała...
miała jechać po jakąś paczkę tylko do Bydgoszczy i spytała czy skoczę z nią.. i tak miałam wolne więc poco miałam wysłuchiwać cały dzień mamy..
pomysł mi się spodobał..
po drodze zajechalismy do jej koleżanki i ją też wzięła..
ostatecznie skończyłyśmy na zakupach..
a potem wciskała we mnie jedzenie..
piepszone barowe żarcie..
miałyśmy tylko wziąć co trzeba i jechać do domu a tym czasem cały dzień spędziłam na wysłuchiwaniu tego że czemu zjadłam tylko jednego kebaba przez cały dzień??
przecież zjeść to... to jest jak samobójstwo..
nastrój dość podły...pomocy dziewczęta jak przekonać mame że jem normalnie.. ona chyba ma obsesje.. ledwo przyjde do domu.."co jadłaś?" "ile ważysz"
przerasta mnie to i jeszcze obiera mi możliwość "rozmowy" z wami :(

"Mini" - mój wzrost to 161 cm ;p











5 komentarzy:

  1. Nie mam pojęcia jak ci pomóc przekonać mamę, może musisz więcej przy niej jeść nie na raz tylko np co godzinę jakąś marchewkę surową czy coś, żeby widziała..?
    Trzymaj się kochana<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Och wiem, rodzice są straszni ;/ znów nic nie jesz, będziesz chora, jesteś głupia że tak robisz? masz jeść!
    nie mogę tak. współczuję ci. ja na to jeszcze sposobu nie znalazłam...
    Moi przyjaciele wiedzą o tym, że nie jem. Nie popierają tego, martwią się, próbują mi wpychać jedzenie - ale ja daję radę i najlepiej mi właśnie z nimi, bo będąc w domu nie mogę robić głodówek ; / Może też wytłumacz się swoim. Mów, że przed wyjazdem się najadłaś. Że cię boli brzuch.
    Jeśli to dalsi znajomi - masz alergię (ja zaczynam chyba mieć alergię na kcal...)
    trzymaj się, mała!

    ps. dodaj może wzrost po prawej, bo inna jest waga 63 przy wzroście 150 cm, a inna przy 185 ; >

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej:)
    Widzę, że jesteś dokładnie na takim samym etapie na jakim ja byłam na początku diety;) (161cm - 63kg). Co do rodziców, oni po prostu się martwią. Wiem, że to denerwujące bo sama przez to przechodzę. Jeszcze rok temu mama mi mówiła, że nie powinnam jeść o późnej porze bo to niezdrowe itd., a teraz sama mnie zachęca do jedzenia bez względu na godzinę. Są ciągłe pytania o to co zjadłam i o to ile ważę. Staram się jeść obiady przy mamie choć Ona i tak uważa, że mój obiad to tak naprawdę nie obiad, bo rybą się nie da najeść... W rzeczywistości nie ma na nich rady, powiedzą swoje bo muszą, a Ty po prostu wysłuchaj i rób dalej swoje, przynajmniej ja tak robię.
    Pozdrawiam, trzymaj się dzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te zdjęcia są piękne ^-^

    Nie martw się mamą. Może jej przejdzie? Na prawdę nie wiem co Ci poradzić :(
    Dobrze, że masz tatę po swojej stronie!
    Nie mów, że siostra Cię oszukała.. może faktycznie wzięła Cię na zakupy, ale czy to nie lepiej niż siedzenie w domu i słuchanie mamy? Jak uważasz, oczywiście :)
    Pozdrawiam,
    ~I.

    http://bycmotylem.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. problemy z mamami to standard, ciężko to przeskoczyć. ja zaczęłam zabierać ze sobą jedzenie do pokoju, potem je wyrzucałam. a no i ciągle gadam przy niej o tym jak to mam na wszytsko ochotę, nawet daje się na to nabrać :)
    a barów unikaj jak tylko się da!

    OdpowiedzUsuń